Tynkowanie a szpachlowanie: Różnice i zastosowania 2025

Redakcja 2025-05-22 22:15 / Aktualizacja: 2026-02-24 15:58:39 | Udostępnij:

Pytanie o Tynkowanie a szpachlowanie spędza sen z powiek wielu inwestorom i majsterkowiczom, przyprawiając o ból głowy. To jak dylemat: espresso czy cappuccino niby kawa, ale diabeł tkwi w szczegółach. Odpowiedź w skrócie? Tynkowanie to solidna baza, grubsza warstwa wyrównująca znaczące nierówności, podczas gdy szpachlowanie to precyzyjna praca jubilerska, mająca na celu uzyskanie idealnej gładkości. Kluczową różnicą jest grubość warstwy i zakres korygowanych niedoskonałości.

Tynkowanie a szpachlowanie

Kwestia wyboru odpowiedniej techniki przygotowania ścian bywa niełatwa, a często pomijana, co skutkuje później niemożliwymi do ukrycia mankamentami estetycznymi. Czym różnią się te dwa procesy? Tynkowanie i szpachlowanie to fundament perfekcyjnego wykończenia, klucz do tego, aby Wasze ściany nie wyglądały jak pofalowana morska tafla.

Cechy Tynkowanie (orientacyjnie) Szpachlowanie (orientacyjnie)
Cel główny Wyrównywanie dużych nierówności, przygotowanie podłoża Idealne wygładzenie powierzchni, przygotowanie pod malowanie
Grubość warstwy 5-30 mm (tynki cementowo-wapienne), 5-20 mm (tynki gipsowe) 0.5-5 mm (kilka warstw)
Rodzaje podłoża Beton, cegła, bloczki (gazobeton, silikaty) Tynki, płyty g-k
Materiał Tynki cementowo-wapienne, gipsowe, akrylowe Gładzie gipsowe, polimerowe, wapienne
Czas schnięcia Od kilku dni do kilku tygodni (zależne od grubości) Kilka godzin do 1-2 dni (pojedyncza warstwa)
Koszty materiału (m²) 10-30 zł 3-10 zł
Koszty robocizny (m²) 30-80 zł 20-50 zł

Prezentowane dane uwydatniają, że tynkowanie to często proces długoterminowy i kosztowniejszy na etapie początkowym, ale niezbędny w przypadku znaczących wad konstrukcyjnych podłoża. Z kolei szpachlowanie stanowi finiszerski akcent, który mimo niższej ceny jednostkowej, wymaga precyzji i wielokrotnego nakładania warstw, aby osiągnąć wymarzony efekt. Wybór odpowiedniej techniki zależy od stanu pierwotnego ściany, oczekiwanego poziomu wykończenia oraz budżetu inwestora. Przekonacie się, że w świecie wykończeń nie ma drogi na skróty, jeśli dąży się do perfekcji.

Kiedy wybrać tynkowanie, a kiedy szpachlowanie?

Wybór pomiędzy tynkowaniem a szpachlowaniem to jeden z kluczowych dylematów w procesie wykańczania wnętrz. Kiedy zdecydować się na jeden, a kiedy na drugi, jest pytaniem, które trapi zarówno amatorów, jak i profesjonalistów. Decyzja nie jest kaprysem, lecz strategicznym posunięciem zależnym od stanu bazowego podłoża i oczekiwanego efektu końcowego.

Dowiedz się więcej o tynkowanie ścian cena

Tynkowanie, rozumiane jako nałożenie grubej warstwy zaprawy na ściany, jest nieodzowne w sytuacjach, gdy podłoże jest mocno nierówne, krzywe lub wymaga znaczącego wzmocnienia. Mamy tu na myśli nowo powstałe mury z cegieł, pustaków czy bloczków, które po prostu wymagają solidnego "ubrania" przed dalszymi pracami. Przykładem z życia wziętym jest remont starego domu, gdzie ściany były pamięcią kilku pokoleń, z każdym kolejnym łataniem i przerabianiem zyskującym na specyficznym "uroku" w postaci pofalowań i ubytków o grubości nawet 2-3 cm. W takim przypadku tynkowanie, szczególnie to grube tynkiem cementowo-wapiennym, jest jak wizyta u chirurga plastycznego dla ścian ratuje sytuację i nadaje jej zupełnie nowy kształt.

Tynki gipsowe, choć cieńsze niż cementowo-wapienne (zazwyczaj od 5 do 20 mm), oferują szybsze schnięcie i są łatwiejsze w obróbce. Ich wybór jest uzasadniony, gdy nierówności ścian są mniejsze, ale wciąż wymagają solidnego wyrównania. Powiedzmy, że ściana jest nieco "rozkojarzona", z różnicami poziomów rzędu 1-2 cm, ale ogólnie stabilna. Wówczas tynk gipsowy staje się idealnym kompromisem, oferując jednocześnie dobrą bazę pod dalsze warstwy i optymalizację czasu pracy. Co więcej, ściany wykończone tynkiem gipsowym często oddychają, co wpływa pozytywnie na mikroklimat pomieszczeń.

Szpachlowanie to natomiast nic innego, jak ostateczne wygładzenie i przygotowanie powierzchni pod malowanie lub tapetowanie. Wykonujemy je na już otynkowanych, w miarę równych powierzchniach, a także na płytach gipsowo-kartonowych. Grubość warstwy szpachli to zazwyczaj milimetry od 0,5 mm do maksymalnie 5 mm w przypadku korekty niewielkich niedoskonałości. To jest ten etap, na którym z precyzją chirurga, za pomocą długiej pacy, usuwamy ostatnie, niemal niewidoczne rysy, zacieki czy drobne ubytki, które ujawniłyby się bezlitośnie po nałożeniu farby. Wyobraź sobie, że tynkowanie to ukształtowanie surowego bloku marmuru, a szpachlowanie to polerowanie go na lśniący, gładki kamień. Brak tej precyzji? Gwarantowane niezadowolenie po malowaniu, kiedy każde niedociągnięcie nagle staje się rażące.

Polecamy Czy odlicza się okna przy tynkowaniu

Niestety, często obserwujemy próby oszczędności, polegające na rezygnacji z tynkowania na rzecz grubszego szpachlowania, zwłaszcza gdy ściany "prawie" są równe. To klasyczny błąd nowicjuszy! Zamiast zainwestować w solidną podstawę, próbuje się nakładać szpachlę w zbyt grubych warstwach, co skutkuje jej pękaniem, osypywaniem się i finalnie koniecznością powtórnego, znacznie droższego remontu. Prawidłowe przygotowanie podłoża jest kluczowe dla trwałości wykończenia. Szpachla, w przeciwieństwie do tynku, nie ma funkcji konstrukcyjnych czy niwelowania znaczących nierówności. Jej rolą jest perfekcyjne "kosmetyczne" wygładzenie.

Kiedy więc szpachlować? Zawsze, gdy chcemy osiągnąć idealnie gładką powierzchnię. Po tynkowaniu, po zamontowaniu płyt gipsowo-kartonowych, czy nawet na starych, ale dobrze zachowanych tynkach, które wymagają tylko odświeżenia i perfekcyjnego wykończenia. Szpachlowanie to operacja precyzyjna, wymagająca umiejętności i cierpliwości, ale jej efekty są spektakularne ściany wyglądają jak lustro, odbijające światło równomiernie i bez zniekształceń. To sprawia, że szpachlowanie jest absolutnym "must-have" przed finalnym malowaniem. Pamiętajcie, dobrze zrobiona baza to połowa sukcesu w wykończeniu.

Idealnie gładkie ściany: rola tynku i gładzi szpachlowej

Dążenie do idealnie gładkich ścian to marzenie każdego, kto wykańcza wnętrza. Jest to elementarz dobrego gustu i podstawa dla dalszych prac dekoracyjnych. Bez niej, nawet najdroższa farba czy najbardziej wymyślna tapeta, stracą na swoim uroku, ukazując każde, nawet najmniejsze, niedoskonałości podłoża. W tym procesie tynk i gładź szpachlowa odgrywają kluczowe, choć odmienne, role.

Polecamy Listwa do tynkowania

Tynk to siła robocza. Jest to pierwsza warstwa, która ma za zadanie wyprostować i wyrównać znaczące nierówności konstrukcyjne ściany. Mówiąc wprost: jeśli twoja ściana przypomina pofałdowany krajobraz, tynk jest buldożerem, który go splantuje. Tynki mogą być cementowo-wapienne, gipsowe, a nawet gliniane. Każdy z nich ma swoje specyficzne właściwości. Tynk cementowo-wapienny (zazwyczaj o grubości 1-3 cm, choć czasem i do 5 cm) jest niezwykle trwały, odporny na wilgoć, dlatego często stosuje się go w łazienkach, piwnicach czy na zewnątrz budynków. Schnie jednak stosunkowo długo proces pełnego wiązania i wysychania może trwać nawet kilka tygodni, co jest istotne dla harmonogramu prac.

Tynk gipsowy (o grubości zazwyczaj 0,5-2 cm) to zupełnie inna bajka. Jest znacznie szybszy w aplikacji i schnięciu (często gotowy do dalszych prac już po kilku dniach), a także łatwiejszy do obróbki. Dzięki zawartości gipsu, naturalnie tworzy gładką, niemal aksamitną powierzchnię, często zbliżoną do finalnego efektu szpachlowania. Jest to idealne rozwiązanie do sypialni i salonów, gdzie zależy nam na szybkiej realizacji i przyjemnej dla oka estetyce. Co ważne, tynk gipsowy reguluje wilgotność w pomieszczeniu, pochłaniając ją, gdy jest jej nadmiar, i oddając, gdy powietrze jest suche coś w rodzaju naturalnego klimatyzatora.

Gładź szpachlowa to mistrz detalu, artysta pociągający ostatni, perfekcyjny pędzel. Jej zadaniem jest dopracowanie powierzchni do absolutnej perfekcji, usunięcie wszelkich mikro-nierówności, pęcherzyków powietrza czy zarysowań, które mogą pojawić się na tynku lub płytach gipsowo-kartonowych. Warstwa gładzi jest niezwykle cienka, zazwyczaj od 0,5 mm do 3 mm, aplikowana w 2-3 cienkich warstwach. Pamiętajcie, że „więcej” w przypadku gładzi nie zawsze oznacza „lepiej”. Nadmiernie gruba warstwa może pękać i odpadać, jak zbyt obfity makijaż na starej twarzy.

Na rynku znajdziemy gładzie gipsowe (najpopularniejsze i najtańsze), polimerowe (bardziej elastyczne, odporne na pęknięcia, idealne do powierzchni narażonych na drgania, ale droższe) oraz cementowe (przeznaczone do wilgotnych pomieszczeń i na zewnątrz). Wybór rodzaju gładzi zależy od specyfiki pomieszczenia i budżetu. Ważne, aby gładź była łatwa w szlifowaniu po wyschnięciu nic tak nie irytuje jak trudne do obróbki materiały, które zostawiają po sobie zacięcia i rysy. Szlifowanie, najlepiej pod lampą halogenową, to klucz do wykrycia i skorygowania wszelkich mankamentów. Perfekcyjna gładkość ścian to gwarancja estetycznego efektu malowania.

Warto wspomnieć o synergii między tymi dwoma materiałami. Wykonanie tynku cementowo-wapiennego, a następnie wygładzenie go gładzią polimerową, zapewnia wytrzymałość podłoża i idealną gładkość wykończenia. Z kolei tynk gipsowy, który sam w sobie jest już dość gładki, wymaga mniejszej ilości gładzi, co skraca czas pracy i obniża koszty. Taka kombinacja jest często wybierana ze względu na swoją efektywność. Zapominanie o tej współpracy to jak budowanie domu na piasku, a potem dziwienie się, że ściany pękają. W budownictwie każda warstwa ma swoje zadanie i swoją wagę. Należy pamiętać, że proces aplikacji tynku i gładzi wymaga wiedzy, doświadczenia oraz użycia odpowiednich narzędzi, od dużych pac tynkarskich, po precyzyjne pace do gładzi, aby osiągnąć optymalny efekt. Brak należytej uwagi na każdym z tych etapów może doprowadzić do frustracji i rozczarowania. To właśnie ten etap jest krytyczny, ponieważ tynkowanie i szpachlowanie stanowią fundament estetycznego wykończenia.

Zalety i wady tynkowania oraz szpachlowania ścian

Decyzja o wyborze metody wykończenia ścian to nie tylko kwestia estetyki, ale i funkcjonalności oraz ekonomii. Zarówno tynkowanie, jak i szpachlowanie, mają swoje niezaprzeczalne atuty i pewne ograniczenia. Poznanie ich pozwala podjąć świadomą decyzję, która uchroni nas przed nieprzyjemnymi niespodziankami i dodatkowymi kosztami.

Zalety tynkowania:

  • Wyrównywanie dużych nierówności: Tynk, zwłaszcza cementowo-wapienny, jest w stanie skorygować nawet bardzo duże odchylenia ścian, rzędu kilku centymetrów. Jest to jego główna i niezastąpiona rola w przypadku surowych murów.
  • Wzmocnienie i stabilizacja podłoża: Gruba warstwa tynku tworzy solidną, twardą powierzchnię, która zabezpiecza mury przed uszkodzeniami mechanicznymi i wpływa na stabilność konstrukcyjną ścian.
  • Odporność na wilgoć: Tynki cementowo-wapienne charakteryzują się wysoką odpornością na wilgoć, co sprawia, że są idealne do zastosowania w łazienkach, piwnicach czy na zewnątrz budynków, gdzie kondensacja pary wodnej jest zjawiskiem naturalnym.
  • Poprawa izolacyjności termicznej i akustycznej: Dodatkowa warstwa tynku może w pewnym stopniu poprawić parametry izolacyjne ścian, przyczyniając się do mniejszych strat ciepła i lepszej akustyki w pomieszczeniach.
  • Odporność na ogień: Niektóre tynki, szczególnie te na bazie gipsu, posiadają właściwości ogniochronne, zwiększając bezpieczeństwo pożarowe budynku.

Wady tynkowania:

  • Długi czas schnięcia: To chyba największa bolączka tynkowania. Zwłaszcza tynki cementowo-wapienne, wymagają długiego czasu na wyschnięcie i związanie, często od kilku tygodni do nawet miesięcy, co opóźnia dalsze prace wykończeniowe.
  • Wyższe koszty materiałów i robocizny: Gruba warstwa tynku oznacza zużycie większej ilości materiału, co przekłada się na wyższe koszty. Dodatkowo, praca tynkarska jest bardziej wymagająca fizycznie i czasochłonna, co podnosi koszty robocizny. Orientacyjnie, metr kwadratowy tynku cementowo-wapiennego może kosztować od 30 do 80 zł za robociznę plus materiał.
  • Konieczność dalszego wykończenia: Po tynkowaniu, w większości przypadków, konieczne jest nałożenie gładzi szpachlowej, aby uzyskać idealnie gładką powierzchnię pod malowanie. Tynk, nawet gipsowy, rzadko daje tak perfekcyjny efekt, jak gładź.
  • Duży ciężar: Warstwa tynku znacząco zwiększa wagę ściany, co w niektórych, specyficznych przypadkach, może mieć znaczenie konstrukcyjne.

Zalety szpachlowania:

  • Idealnie gładka powierzchnia: To najważniejsza zaleta szpachlowania. Gładź szpachlowa pozwala uzyskać powierzchnię o doskonałej gładkości, przygotowaną do malowania, tapetowania czy innych dekoracji, bez widocznych nierówności i niedoskonałości.
  • Krótki czas schnięcia: Szpachle schną znacznie szybciej niż tynki, często już po kilku godzinach można nakładać kolejne warstwy lub przystąpić do szlifowania. To znacznie przyspiesza tempo prac.
  • Niska cena materiałów: Koszt gładzi szpachlowej na metr kwadratowy jest znacznie niższy niż tynku. Cena za kg materiału to zazwyczaj kilka złotych.
  • Łatwość aplikacji i obróbki: Gładź szpachlowa jest stosunkowo łatwa do nakładania i szlifowania, co pozwala na precyzyjne wykończenie nawet dla osób z mniejszym doświadczeniem.
  • Minimalna grubość: Cienka warstwa szpachli nie obciąża znacząco konstrukcji ani nie zmniejsza powierzchni pomieszczenia.

Wady szpachlowania:

  • Brak funkcji wyrównywania dużych nierówności: Szpachla nie nadaje się do niwelowania znaczących krzywizn ścian (powyżej kilku milimetrów). Próba nałożenia jej w zbyt grubych warstwach grozi pękaniem, kurczeniem się i odpadaniem.
  • Niska odporność na uszkodzenia mechaniczne: Warstwa szpachli jest stosunkowo delikatna i podatna na zarysowania czy uszkodzenia mechaniczne. Wymaga delikatniejszego traktowania niż tynk.
  • Podatność na wilgoć: Większość gładzi gipsowych nie jest odporna na długotrwałe działanie wilgoci, dlatego nie nadają się do pomieszczeń o podwyższonej wilgotności bez odpowiedniego zabezpieczenia (np. wodoodporne farby).
  • Wymaga równego podłoża: Przed szpachlowaniem ściana musi być już w miarę równa albo otynkowana, albo z płyt gipsowo-kartonowych. Bez tego, szpachlowanie będzie walką z wiatrakami.

Podsumowując, wybór między tynkowaniem a szpachlowaniem to jak wybór między bazą a wykończeniem. Tynkowanie to solidne fundamenty, niezbędne do wyrównania i wzmocnienia ścian. Szpachlowanie to precyzyjne dopracowanie, które nadaje ścianom ostateczny, idealnie gładki wygląd. Często te dwie metody idą w parze, uzupełniając się nawzajem, aby stworzyć perfekcyjne wnętrze. Kompleksowe podejście do tynkowania i szpachlowania to klucz do sukcesu.

Grubość warstw: Czym różni się tynk od szpachli?

Grubość warstw to jeden z najbardziej fundamentalnych aspektów, które odróżniają tynk od szpachli. To nie jest kwestia "cienkiego" czy "grubego", ale raczej ich funkcjonalnego przeznaczenia i materiałowej specyfiki. Różnice te mają bezpośrednie przełożenie na sposób aplikacji, czas schnięcia, koszt, a przede wszystkim na efekt końcowy. Zrozumienie tej zależności jest kluczowe dla każdego, kto chce wykończyć ściany zgodnie ze sztuką budowlaną.

Zacznijmy od tynku. Tynk jest warstwą grubą. Jego podstawowym zadaniem jest niwelowanie znacznych nierówności podłoża, wypełnianie ubytków, maskowanie bruzd i instalacji. Typowa grubość tynku wewnętrznego waha się zazwyczaj od 5 mm do nawet 30 mm, a w skrajnych przypadkach, gdy ściany są bardzo krzywe (np. stare kamienice), może sięgać 50 mm lub więcej. To właśnie ta grubość pozwala mu pełnić funkcję "wypełniacza" i stabilizatora. Przykładowo, tynki cementowo-wapienne są zazwyczaj nakładane w jednej warstwie o grubości 10-25 mm, a w przypadku konieczności wykonania „obrzutki” (pierwszej, bardzo cienkiej warstwy zwiększającej przyczepność) oraz narzutu i gładzi, łączna grubość może być jeszcze większa.

Tynki gipsowe, popularne ze względu na swoją gładkość i łatwość obróbki, są nieco cieńsze niż cementowo-wapienne, ale wciąż zaliczane do kategorii "grubych warstw". Ich standardowa grubość to od 5 mm do 20 mm. Ta różnica w grubości wynika z innych właściwości materiałowych tynk gipsowy lepiej "chwyta" nierówności i sam w sobie potrafi zapewnić wyższą gładkość powierzchni. Niezależnie od rodzaju, kluczową cechą tynku jest jego zdolność do budowania grubości i formowania równej płaszczyzny z mocno zniekształconych, pierwotnych powierzchni ścian. Pamiętajcie, tynk jest jak garnitur szyty na miarę, który dopasowuje się do wszelkich mankamentów figury ściany.

A teraz szpachla, zwana także gładzią szpachlową. To materiał o zupełnie innej filozofii i, co najważniejsze, grubości warstwy. Szpachla jest produktem do precyzyjnego wykańczania. Jej typowa grubość pojedynczej warstwy to zaledwie 0,5 mm do 3 mm, aplikowana zazwyczaj w 2-3 cienkich powłokach. Głównym zadaniem szpachli nie jest korygowanie dużych krzywizn, lecz usunięcie mikroskopijnych nierówności, zarysowań, pęcherzyków powietrza czy smug pozostawionych po tynkowaniu. To właśnie ta cienka warstwa pozwala na osiągnięcie efektu idealnie gładkiej, wręcz lustrzanej powierzchni, przygotowanej pod malowanie farbami o wysokim połysku.

Dlaczego szpachla nie może być gruba? Materiały szpachlowe charakteryzują się większym skurczem podczas wysychania niż tynki. Nałożenie grubszej warstwy szpachli (np. powyżej 5 mm w jednym przejściu) prowadzi do jej pękania, kruszenia się, odspajania od podłoża i tworzenia nieestetycznych „kasz na mleku”. To jak próba założenia koszuli w rozmiarze S na kogoś, kto nosi XL po prostu nie będzie pasować, a szwy zaczną puszczać. Dlatego też, jeżeli ściany są bardzo nierówne, pominięcie etapu tynkowania i próba wyrównania ich samą szpachlą to przepis na katastrofę budowlaną i konieczność ponownego, kosztownego remontu. Grubość warstw to klucz do funkcjonalności i trwałości wykończenia.

Należy także zwrócić uwagę na typ materiałów. Tynki cementowo-wapienne są gruboziarniste, zawierają piasek o różnej frakcji, co umożliwia budowanie grubych warstw. Gładzie szpachlowe są zaś drobnoziarniste, często zawierają wypełniacze wapienne, gipsowe lub polimerowe, które po wyschnięciu tworzą niezwykle zwartą i gładką strukturę. To rozróżnienie w granulacji i składzie jest kluczowe dla zrozumienia, dlaczego jeden materiał nadaje się do grubego pokrywania, a drugi do precyzyjnego wykończenia. Ostatecznie, wiedza o grubości warstw pozwala na racjonalne planowanie prac, zakup odpowiednich materiałów i co najważniejsze osiągnięcie zamierzonego, estetycznego i trwałego efektu wykończenia. Pamiętajcie, że nie ma dróg na skróty każda warstwa ma swoje precyzyjne zastosowanie.

Najczęściej zadawane pytania (Q&A)

    P: Czy mogę szpachlować ściany bez wcześniejszego tynkowania?

    O: To zależy od stanu ścian. Jeśli są one idealnie równe, np. wykonane z płyt gipsowo-kartonowych, szpachlowanie jest wystarczające. Jednak w przypadku znaczących nierówności (powyżej 3-5 mm), ubytków czy krzywizn, tynkowanie jest absolutnie konieczne, ponieważ szpachla nie jest przeznaczona do niwelowania tak dużych różnic.

    P: Jak długo schnie tynk, a jak długo szpachla?

    O: Czas schnięcia tynku, zwłaszcza cementowo-wapiennego, jest znacznie dłuższy i może wynosić od kilku tygodni do nawet kilku miesięcy, w zależności od grubości warstwy i warunków panujących w pomieszczeniu. Tynki gipsowe schną szybciej zazwyczaj kilka dni. Szpachla, ze względu na cienkie warstwy, wysycha znacznie szybciej od kilku godzin do 1-2 dni dla pojedynczej warstwy.

    P: Czy tynkowanie jest zawsze droższe niż szpachlowanie?

    O: Generalnie tak, tynkowanie jest droższe, zarówno pod względem kosztów materiałów, jak i robocizny, ze względu na zużycie większej ilości materiału i większy nakład pracy. Szpachlowanie jest tańsze jednostkowo, ale jego koszt sumaryczny może wzrosnąć, jeśli ściany wymagają wielu warstw, co w efekcie sumarycznie jest droższe niż jednorazowe tynkowanie grubej ściany.

    P: Jaka grubość tynku i szpachli jest zalecana?

    O: Tynk, w zależności od rodzaju i stanu podłoża, zazwyczaj ma grubość od 5 mm do 30 mm (lub więcej dla tynków cementowo-wapiennych). Szpachla aplikowana jest w znacznie cieńszych warstwach, typowo 0,5 mm do 3 mm na warstwę, w 2-3 przejściach. Ważne, aby nie przekraczać zalecanej grubości szpachli w jednej warstwie, aby uniknąć pęknięć.

    P: Czy po tynkowaniu gipsowym muszę jeszcze szpachlować ściany?

    O: Tynk gipsowy jest stosunkowo gładki i w niektórych przypadkach, np. jeśli planujesz malowanie farbami matowymi, może być wystarczający bez dodatkowego szpachlowania. Jednak, aby osiągnąć idealnie gładką powierzchnię, zwłaszcza pod farby z połyskiem, tapety lub do perfekcyjnego wykończenia, zaleca się nałożenie dodatkowej, cienkiej warstwy gładzi szpachlowej.